Motorola MCX 100 jest bardzo prostym i tanim radiem. Udało mi się raz kupić 3 sztuki za $10. Brakowało panelu przedniego albo cześci obudowy, ale najważniejsze części radiowe były na tyle sprawne, że można było je uruchomić. Mając takie radia 20 lat temu, chyba każdy krótkofalowiec byłby w siódmym niebie. Ale co z tym zrobić teraz? Można tanio kupić przecież dobre i uniwersalne nowe radia.To prawda, ale czy warto je użyć do zbudowania np. linku radiowego do EchoLinku? Dodatkowym argumentem na korzyść MCX100, jest potrzeba dostępu do dodatkowych sygnałów z radia, często trudno dostępnych w nowych urządzeniach. To skłoniło mnie do odkurzenia poczciwych MCX100 i poświęcenia im trochę czasu. Pierwsza trudność to synteza radia. Ale na szczęście ten temat przerobiłem ponad 10 lat i zachowałem do tej pory wyniki mojej pracy. Trochę czasu trzeba spędzić aby zamienić niedostępny już 16-to pinowy PROM na 24-ro pinowy EEPROM z szerszym rozstawem pinów. Można znaleźć wiele informacji na ten temat na Internecie. Niektóre są mylące, zatem lepiej przeanalizować schemat radia. Wygenerowanie zawartości EEPROM-u było dużo szybsze. Stary DOS-owski program wciąż działał, chociaż musiałem zaglądnąć do "source code" aby przypomnieć sobie jak go użyć. Stosunkowo szybko radio było zestrojone i gotowe do pracy. Ale dopiero tutaj pojawia sie trudność.
W
języku Motoroli zwany PL tonem. Cała oryginalna, oddzielna płytka z
microkontrolorem (uC) jest częścią MCX100. Zatem powinno być łatwo ją
użyć.
Moja idea polegała na zmianie tylko PROM-u. Znowu ten stary,
niedostępny już komponent. Szybka wymiana podstawki i byłem gotowy do
prób z EEPROM-em. Po spędzeniu co najmniej jednego wieczoru na próbach
i eksperymentach - poddałem się. Wszystko wskazuje na to, że
Motorola bardzo sie postarała aby nie było łatwo rozszyfrować jak ten
kontroler działa. Będąc na granicy poddania się, nagle zaświtał mi inny
pomysł.
Przecież łatwiej będzie
zrobić mój własny kontroler, wykorzystując gotowy juz hardware!
Analiza wszystkich sygnałów pozwoliła zrozumieć co należy
zrobić. Dodatkowym plusem własnego microkontrolera jest fakt, że można
dodać do niego więcej funkcji i lepiej wykorzystać jego moce
przerobowe. W tym przypadku dodałem jeszcze ulepszoną kontrolę z
EchoLinkiem, jak również pomiar temperatury radiatora PA i kontrolę
chłodzącego wentylatora.
Najciekawszą
częścią tego projektu było opracowanie programu na microkontroler.
Algorytm na wysyłanie CTCSS tonu jest stosunkowo prosty. Płytka PL od
MCX100 zawiera 4-bitowy Digital to Analog (D2A) converter z filtrem
dolnoprzepustowym.
Wystarczy zatem wysyłać do niego 4-bitowy kod odpowiadający analogowemu
poziomowi napięcia (sinusoida) w odpowiednim czasie. Ja podzieliłem
okres sinusoidy T na 18 cześci. Wykorzystując Timer Output Compare
(TOC) moduł uC, wysyłam właściwy kod do D2A co T/16, czyli co 20 stopni
(20 * 18 = 360). W przypadku odbioru i dekodowania tonu PL, moduł
timera zostaje skonfigurowany jako Timer Input Capture (TIC). Każde
opadające zbocze sygnału pochodzącego z PL tonu generuje przerwanie i
pozwala zmierzyć czas pomiędzy kolejnymi zboczami, który odpowiada
okresowi T PL tonu. Teraz pozostaje tylko tą informację przeanalizować
i stwierdzić, czy odbierany ton jest właściwy. Ta część programu
wymagała sporo eksperymentów. Słabe sygnały radiowe są zaszumione ale
odbieralne, zatem PL ton powinien być właściwie dekodowany również w
tym przypadku.
Oto jak wygląda zmodyfikowana płytka PL w radiu MCX100

Na zdjęciu widoczne jest podłączenie małego 20-to pinowego kontrolera. 20-to pinowa podstawka została wklejona do 40-pinowej i wszystkie połączenia zostały wykonane przy pomocy cienkiego drutu od "wire-up". Ponieważ wszystkie potrzebne sygnały z kontrolera są dostępne na 16-to pinowej podstawce PROM-u, tam też zostały przylutowane sygnały kontrolne radia.
Tak wygląda cale radio. Widok z góry.

Po lewej stronie widoczny jest interfejs do EchoLinku, po prawej stronie jest radiator PA z czujnikiem temperatury.
Inny widok na interfejs do EchoLinku.

Tak zmodyfikowany MCX100 nie ma panelu czołowego. Po prostu nie jest potrzebny i zabiera za dużo miejsca. Po prawej stronie widoczny jest 5-cio pozycyjny DIP-switch. Służy on do wybrania potrzebnego kanału częstotliwości..
Teraz czas na zamontowanie całości do obudowy.

Widoczne jest radio z górną pokrywą i liniowy zasilacz.
Użyta została stara obudowa od nisko profilowego PC.

Na górze widoczny jest laptop EchoLinku.
Ten sam zestaw widoczny z tyłu.

W czasie pracy nad powyższym urządzeniem przeszła nad nami burza, wyrywając z korzeniami całkiem duże drzewo. Innych strat nie zanotowano. I na szczęście nie przeszkodziło to w pomyślnym zakończeniu projektu.
Zygmunt,
VE3JZS
August 01, 2009